Mam na imię Agnieszka, jestem żoną Jacka i mamą Adama. Urodziłam się w Szczecinie i mieszkam w nim całe życie. W dzieciństwie chciałam być panią zapowiadającą pociągi na dworcach lub ornitolożką, wszechświat się jednak zaplątał i zostałam pielęgniarką – nie na długo.

Od najmłodszych lat studiowałam atlasy zwierząt, zasłuchiwałam się w Krystynie Czubównie i z dużym zainteresowaniem analizowałam podwórkową przyrodę. Okres nastoletni spędziłam w harcerstwie, sypiając w samodzielnie wybudowanych szałasach, gotując obiady na ognisku i godzinami maszerując na azymut.

Ścieżkę edukacji przyrodniczej odkryłam podążając za własnym synem. Będąc mamą, szybko zorientowałam się, że moje zamiłowanie do tematów przyrodniczych oraz umiejętności nabyte w harcerstwie to w dzisiejszym świecie cenne zasoby. Sprawiają, że mogę dołożyć swoją cegiełkę do profilaktyki tzw. zespołu deficytu natury u dzieci, pomagać małym ludziom w budowaniu i podtrzymywaniu relacji z przyrodą oraz zaszczepiać w nich potrzebę dbania o naszą planetę.

Głęboko wierzę w to, że swobodny kontakt z przyrodą jest niezbędnym elementem prawidłowego rozwoju każdego człowieka.

Gdy chodzę po lesie – szukam pytań. Siedząc w domu – próbuję znaleźć odpowiedzi. Jedno i drugie sprawia mi dziką przyjemność, ponieważ bardzo lubię się uczyć i dzielić nabytą wiedzą. Dlatego wprowadzając dzieci w przyrodę, staram się im przekazać dużo przyrodniczych ciekawostek.

Swój czas wolny najchętniej spędzam w terenie – podróżując rodzinnie po parkach narodowych świata, uczestnicząc w obozach ornitologicznych i chłonąc przyrodę całą sobą.